28 sierpnia 2013

Twórczy Koniec Lata we Wrocławiu

Nie będę powtarzać po raz enty, że Wrocław kocham, że pragnęłabym tu mieszkać, że uwielbiam spacerować ulicami  cudnego miasta, że uliczne tempo nastraja mnie do działania. I oto dane mi było odwiedzić 24 sierpnia mojego ulubieńca. W tym miejscu chcę podziękować Ani Krulikowi za zorganizowanie spotkania, za to że mogłam spotkać się ze znajomymi. No i wziąć udział w dwóch warsztatach.
Lubię przychodzić na spotkania z Aidą. Zawsze czegoś nowego się dowiem, mam możliwość wypróbowania jej produktów, które uważam za najlepsze na rynku. Mgiełki spisują się wspaniale, mam inne zachodnich firm i muszę przyznać, że w porównaniu  z mgiełkami Aidy są kiepskie. Nasz polski produkt oceniam bardzo wysoko. A mgiełki można kupić tu

Tak zabarwiłam mgiełkami białe różyczki.

Zmediowałam kartkę, chyba po raz pierwszy tak obficie spryskałam ją mistami, bo co rusz chciałam zobaczyć inny efekt. Zachwycało mnie przenikanie kolorów. Bardzo ładnie wyszły kwiaty, które zrobiłam  z papieru czerpanego kupionego w Namaste, a które następnie spryskałam mgiełkami od Aidy.





Oczywiście nie mogło zabraknąć na kartce grafiki od Janet , którym nie mogę się oprzeć.

2 komentarze :

Ludkasz pisze...

Świetnie wyszło to pryskanie:)

rachel pisze...

matulko, jakie to śliczne:)...ten perłowy połysk dodał elegancji:)