25 listopada 2008




Mogłabym całymi dniami bawić się papierem. Gdyby nie obowiązki...
Na przyjemności zostają skrawki czasu. Szkoda.

Postarzacz




Do tej pory do postarzania papieru używałam tytanowych nożyczek. Efekt nie był najgorszy, ale... Ale odkąd mam postarzacz zakupiony u Filki to postarzanie papieru stało się przjemnością. Przyrządzik cudowny. Czy potrzeba, czy nie, wszystko się strzępi. W tym przypadku strzępki delikatne, bo nabieram wprawy. W innych strzępi sięż znacznie mocniej.



Świątecznie

Powrót


Dawno, dawno mnie tutaj nie było. To jednak nie znaczy, że nic nie robię. Mam tyle pracy, że nie mogę się wyrobić. Podjęłam się zbyt wielu zadań i czasu na blog mi brak. W życiu zbyt wiele razy rezygnowałam. Dlatego teraz padam na twarz, ale nie poddam się. Gdyby tak doba miała o 6 godzin więcej.
U wszystkich bardzo świątecznie. To i ja coś pokażę.